Z pewnością wiecie, że Lodovica przyjaźni się z Albą Rico i Cande Molfese, które zagrały razem z nią w trzech sezonach Violetty. Z powodu, że Lodo zrezygnowała z trasy koncertowej Violetta Live aby rozpocząć swoją solową karierę, przyjaciółki zostały rozdzielone. Alba i Cande nadal koncertują z całą ekipą Violetty a Lodo pracuje nad swoją solową karierą. Nie mają więc czasu aby się spotkać i jeszcze ta ogromna różnica kilometrów między nimi... Niestety tak czasami bywa, ale dla Cande i Alby to nie jest żaden problem ponieważ wymyśliły dla przyjaciółki niespodziankę. Postanowiły zabrać swojego kolegę z planu Violetta, Facundo Gambande i pojawić się niespodziewanie w Mediolanie u Lodo. W tę intrygę wciągnęli męża Lodo, Thomasa. Założyli swoja grupę na WhatsAppie tak, żeby Lodo niczego się nie domyśliła. Cande z Buenos Aires, Facu z Madrytu a Alba z Alicante i zaczęli swoją podróż.
Cała trójka miała się spotkać w Mediolanie. Spoglądając na to logicznie to nie jest żaden problem przelecieć samolotem z jednego miasta do drugiego, ale Alba miała z tym bardzo duży problem. To się nazywa pech.
Na samym początku Alba straciła pierwszy lot z Alicante do Barcelony, ponieważ kiedy dotarła na lotnisko odprawa była już zamknięta i musiała iść z dwiema wielkimi walizkami, torbą i plecakiem pod same drzwi samolotu. Miała ze sobą tak duży bagaż, ponieważ od Lodo leciała od razu w trasę Violetta Live.
Alba miała się spotkać z Facu i Cande na lotnisku w Mediolanie jednak gdy wysiadła z samolotu odkryła, że jest na zupełnie innym lotnisku niż jej przyjaciele. Postanowiła więc wsiąść pociąg, a potem w metro i znalazła się całkiem niedaleko domu Lodo. Po ciężkiej podróży udało jej się dotrzeć do Cande i Facu.
Dalsza część niespodzianki już niebawem w następnym poście. :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz